Szukaj

Ładowanie...

piątek, 27 grudnia 2013

Piwo świąteczne - browar Widawa

Piwo Świąteczne z Widawy - to obok Renifera kolejna pozycja z Chrząstawy na koniec roku. Powiem krótko, bo to nie miejsce na główne recenzje - miało to być piwo nie tyle słodkie i korzenne, co bardziej wytrawne, nieco wędzone - co miało zaznaczyć jego szczególny charakter.

Co nam zaserwowała Widawa tym razem? Czy jest to piwo zbliżone do Renifera? (podobno absolutnie nie). Czy smak będzie na tyle niebanalny żeby zakupić więcej niż jedną butelkę? Zobaczymy...

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Imperator Bałtycki - Pinta

Zapowiadany wcześniej Imperator w końcu trafił na sklepowe półki!

Zainteresowanie tym piwem było tak wielkie, że niektóre sklepy sprzedawały go "spod lady", gdyż umieszczenie go na widoku spowodowałoby natychmiastowe wykupienie przez bardzo małą ilość osób. Inne zaś limitowały "rezerwacje" do zaledwie jednej lub dwóch sztuk. W tym momencie trzeba przyznać, że Pinta wykonała kawał dobrej roboty jeżeli chodzi o reklamę produktu, który dopiero się szykował do swojej premiery!

Samo piwo to... nie porter bałtycki, jak można się było spodziewać, lub nieuważnie (nie)doczytać etykiety. Jest to porter imperialny - co sugeruje wariację Pinty na temat tego stylu. Na tylnej etykiecie pisze że producent doceniając styl portera bałtyckiego robi krok w przód. Imperator jest piwem o całkiem sporym, bo 24,7% esktrakcie oraz o mocy alkoholu 9,1%! To jeszcze nie wszystko - producent na etykiecie deklaruje 109 IBU... I to jest zapewne ten krok w przód.

Nie ma na co czekać - kapsel hop, przelewamy do dedykowanego szkiełka i smakujemy...

sobota, 21 grudnia 2013

Cocoa Psycho - BrewDog

Cocoa Psycho - RIS w wykonaiu Brewdoga. Mimo zawrotnej ceny 23 zł za małą buteleczkę, postanowiłem sprawdzić na ile jest faktycznie warte. Zawartość alkoholu 10% sugeruje że będzie rozgrzewające, a z informacji na stronie producenta wynika, że jest warzone przy udziale ziaren kawy, wanilii oraz ziaren kakao!

Zapowiada się niesamowita kompozycja smaku i zapachu, w sam raz na zimowe wieczory. Mam szczerą nadzieję, że piwo nie będzie zbyt wodniste lub po prostu nijakie.


piątek, 20 grudnia 2013

Artezan Chateau - limitowane zaskoczenie

Udało mi się dostać butelkę Chateau z Artezana - piwa niebanalnego (chociaż to się dopiero za chwilę okaże), ponieważ leżakowanego w beczkach po winie! Miałem już styczność z rewelacyjnymi piwami które leżakowały w beczkach po whisky, natomiast czegoś takiego jeszcze nie próbowałem. 6,5% alkoholu przy ekstrakcie 17% - czyli nie za słabe, a i ekstrakt może sugerować pełny smak piwa, przy założeniu że posmaki przejęte po winie tego nie zmienią.

Spodziewam się kwaskowego posmaku, zapachu jak i smaku wina wytrawnego - nie jest to coś co uwielbiam, ale biorę to pod uwagę i nie nastawiam się z tego względu do tego Artezana negatywnie.

Panie i Panowie - kapsel w górę i przelewamy do szkła.

środa, 11 grudnia 2013

Brackie Imperial IPA - Grand Champion 2013

No i mamy Grand Championa - Brackie Imperial IPA... Po nazwie a raczej gatunku można się spodziewać całkiem niezłej dawki chmielu, sporej słodowości jak to na duże ekstrakty przystało.

Tylna etykieta dosyć dobrze opisuje skład piwa - mamy do czynienia z mieszanką siedmiu chmieli, w dodatku całkiem niezłych. Powinniśmy zostać uraczeni bardzo ciekawym aromatem!

Przy ekstrakcie 18,5% zawartość alkoholu wynosi całe 8,5%! Prawdę mówiąc troszkę się tego obawiam, ale dajmy temu piwu szanse, w końcu to Grand Champion ;)

wtorek, 10 grudnia 2013

Half Mast QIPA - Siren Craft Brew

Siren Craft Brew to nowość w mojej lodówce - skusiła mnie zachęta na etykiecie mówiąca o aromatach owocowych - konkretnie mango i grapefruit. Nie dopatrzyłem jednego szczegółu - piwo posiada jedynie 2,7% alkoholu!

Swojego czasu brakowało mi na rynku piw z taką, nie wyższą zawartością "alku" - jednak niekoniecznie miałem ochotę wydawać na nie 20 zł.

 Ale może jest ono tego warte? Sprawdźmy...



sobota, 7 grudnia 2013

Golden Monk - kontrowersja z Alebrowaru

Golden Monk - dziesiąte (X) piwo w dorobku Alebrowaru - owiane przez długi czas marketingową tajemnicą, jaki dokładnie gatunek ma ten produkt reprezentować. Koniec końców wyszedł wspomniany Saison IPA - od razu nasuwa się wspomnienie Ce n'est pas IPA ;) Ale chwila moment - dopisek IPA zdaje się nasuwać miłe skojarzenia z ciekawymi chmielami, które będą bardzo wyczuwalne - czy tak jest w praktyce - zaraz się okaże.

Nie sposób nie wspomnieć o całej aferze która dotyczyła etykiety Golden Monk'a - charakterystyczny X wraz z kółkiem w pierwotnej wersji kojarzył się dosyć mocno z monstrancją, co zbyt mocno zahaczało o kwestie religijne. Koniec końców producent wycofał się z tego pomysłu, modyfikując nieco etykietę. Czy dobrze postąpiono? Moim zdaniem tak - tu nie chodzi o tanią prowokację, ale o piwo - to ono jest głównym produktem, nie etykieta.

Afera była, minęła, a teraz czas na degustację...