Zapowiadany wcześniej Imperator w końcu trafił na sklepowe półki!Zainteresowanie tym piwem było tak wielkie, że niektóre sklepy sprzedawały go "spod lady", gdyż umieszczenie go na widoku spowodowałoby natychmiastowe wykupienie przez bardzo małą ilość osób. Inne zaś limitowały "rezerwacje" do zaledwie jednej lub dwóch sztuk. W tym momencie trzeba przyznać, że Pinta wykonała kawał dobrej roboty jeżeli chodzi o reklamę produktu, który dopiero się szykował do swojej premiery!
Samo piwo to... nie porter bałtycki, jak można się było spodziewać, lub nieuważnie (nie)doczytać etykiety. Jest to porter imperialny - co sugeruje wariację Pinty na temat tego stylu. Na tylnej etykiecie pisze że producent doceniając styl portera bałtyckiego robi krok w przód. Imperator jest piwem o całkiem sporym, bo 24,7% esktrakcie oraz o mocy alkoholu 9,1%! To jeszcze nie wszystko - producent na etykiecie deklaruje 109 IBU... I to jest zapewne ten krok w przód.
Nie ma na co czekać - kapsel hop, przelewamy do dedykowanego szkiełka i smakujemy...


